Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tarnowskie Góry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tarnowskie Góry. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 grudnia 2018

Skansen Maszyn Parowych - Tarnowskie Góry



Skansen Maszyn Parowych
Problemy z wodą w kopalniach spowodowały, iż zaczęto szukać skuteczniejszych sposobów na ich odwodnienie. Tradycyjne odwadniarki konne - kieraty i nawet budowane sztolnie nie radziły sobie z dużą ilością napływających wód do kopalń. Konie wprawiały w ruch kieraty, które z kolei napędzały dwie pompy odwadniające zamontowane przy szybie. Metoda ta była mało efektywna zwłaszcza, że musiano utrzymywać znaczną ilość koni, co podnosiło koszty wydobycia. Budowa sztolni była bardzo czasochłonna i skomplikowana więc i ta metoda odwadniania kopalni nie była najlepsza.


Dyrektor Wyższego Urzędu Górniczego, Fryderyk Wilhelm Reden postanowił poszukać najnowszych rozwiązań i w tym celu wyruszył na czele pruskiej delegacji do Anglii.
Dokonano wyboru maszyny parowej, która miała być sprowadzona do Tarnowskich Gór. Maszynę parową dla Kopalni Fryderyk wyprodukowała huta żelaza Penydarren z Merthyr Tydfil w południowej Walii. 32 calową maszynę rozmontowano na części i przetransportowano statkiem z portu Cardiff do Szczecina. 


Następnie Odrą na barkach przewieziono ją do Zdzieszowic, a na końcu furmankami na Kopalnię Fryderyk. 30 tonowe urządzenie rozpoczęło pracę 19 stycznia 1788 roku. Okazało się, że koszt rocznego utrzymania maszyny był trzykrotnie niższy w porównaniu do tradycyjnej odwadniarki konnej. W kolejnych latach 1790-1808 na kopalni zamontowano jeszcze 7 maszyn parowych o średnicach od 20 do 60 cali. Niektóre elementy do tych maszyn wykonano w hutach „Ozimek” i „Gliwice”.


Skansen Maszyn Parowych utworzony w 1976 roku dzięki Stowarzyszeniu Miłośników Ziemi Tarnogórskiej posiada wiele ciekawych maszyn parowych, które były podstawą budowy ciężkiego przemysłu na Górnym Śląsku. Znajduje się w Tarnowskich Górach przy Kopalni Srebra, ul. Szczęść Boże. Na terenie skansenu możemy zobaczyć wiele modeli parowozów, parowy walec drogowy, samojezdny dźwig parowy, parowe maszyny wyciągowe, zespół prądotwórczy.






(źródło: kopalniasrebra.pl)

niedziela, 25 listopada 2018

Park Kunszt - Tarnowskie Góry



Park Kunszt w Tarnowskich Górach – Bobrownikach Śląskich, to pozostałość po parku, który został w tym miejscu założony w latach 20-tych XIX. Założono go na pamiątkę odkrycia rud ołowiu, które miało miejsce 16 lipca 1784 roku. Pierwszą wydobytą bryłę galeny z zawartością srebra, z głębokości 17 metrów, wręczono przybyłemu na to miejsce hrabiemu Redenowi , staroście górniczemu na Śląsku. Park założono wokół szybu „Rudolphine” należącym do kopalni Friedrichsgrube - „Fryderyk”. Położony jest na terenie pierwszego pola wydobywczego Królewskiej Kopalni Fryderyk, ołowiu, cynku i srebra. Nazwa Kunst pochodzi z niemieckiego – sztuka, w tym wypadku sztuka górnicza. Na kopalni początkowo wykorzystywano urządzenia – kieraty z napędem konnym typu „kunst”.


Kieraty wymagały dziennie do zaprzęgu 40 koni co było związane ze sporymi wydatkami.
Reden wiedział, że kieraty-odwadniarki nie poradzą sobie z coraz większym napływem wody.
Dlatego postanowił sprowadzić do Tarnowskich Gór maszynę parową, która była wydajniejsza i co najważniejsze dużo tańsza w utrzymaniu niż odwadniarki konne.
W 1786 roku zaproszono na Górny Śląsk dławnego hutnika angielskiego Samuela Homfraya z Pennydarran. Udzielił on kierownictwu górnictwa i hutnictwa górnośląskiego bardzo cennych rad fachowych. Do walki z wodą w górnictwie radził sprowadzić maszynę parową.

32 calową maszynę zamówiono w 1786 roku w Południowej Walii. W 1787 gotową maszynę załadowano na okręt i przetransportowano do Świnoujścia. Dalej trzema łodziami przetransportowano ją do Deszowic, a następnie wozami do Tarnowskich Gór.
19 stycznia 1788 roku uruchomiono sprowadzoną z Anglii pierwszą na Śląsku maszynę parową typu Newcomen, która razem z częściami i kotłami kosztowała 6976 talarów. Za transport do Tarnowskich Gór zapłacono 1471 talarów. Zanim nastąpiło uruchomienie maszyny pogłębiono szyb „Kunszt” i wybudowano drewniany budynek maszynowni.Pierwsza maszyna była stosunkowo prosta. Tłok maszyny uszczelniony był konopiem i łojem. Zainstalowana była przy szybie Abraham i służyła do odwadniania. Pracowała do 1798 roku. W roku 1801 przeniesiono ją na ostatni szyb świetlny sztolni „Pomaga Bóg” i tu ja przebudowano według systemu Boulton-Watta. Do 1835 roku co pewien czas przenoszoną ją na kolejne szyby. Po ukończeniu budowy „Głębokiej sztolni Fryderyka” w 1835 r. przetransportowano ją na kopalnię węgla w Chorzowie. W 1857 roku została wyzłomowana. W 1791 roku sprowadzono kolejną, trzecią już maszynę parową o większej mocy niż pierwsza. Tego samego roku w Hucie w Ozimku zbudowano 20 calową maszynę parową, którą zainstalowano w sztolni „Wspomóż Bóg”. Reden w marcu 1792 roku sprowadził na kopalnie inspektora do nadzoru nad maszynami parowymi. Był to Johan Holzhausen (1768-1827), który należał do tarnogórskiego Bractwa Kurkowego.
Z końcem XVIII w. kopalnia posiadała już 8 maszyn parowych. Największa miała cylinder średnicy 60 cali i zainstalowana była na wzgórzu Redena, przy drodze do Strzybnicy.
Urobek na powierzchnie wywożono taczkami pochylniami.

Korzystano również z szybów wyciągowych, gdzie urobek z głębokości 50-70, wyciągano przy pomocy małych kieratów parowych.  
Obok Parku przebiegała trasa kolei wąskotorowej służąca do transportu minerałów do Huty Friedrichs w Strzybnicy.
Na byłej hałdzie szybowej Rudolphine usypano stożkowy kopiec o wysokości 10 m.
Na szczycie kopca posadzono pamiątkowe drzewo, a obok w 1884 roku umieszczono 3 metrowej wysokości obelisk z piaskowca. Na obelisku znajdował się napis: „Mimo sceptyzmu Króla, Hrabia von Reden dokonał w tym miejscu odkrycia bogatego złoża rudy ołowiu 16 lipca 1784 roku”. W 1910 roku obelisk przeniesiono do Parku Miejskiego. Został całkowicie zniszczony w 1930 roku.
Przez park przepływała Stoła, na której zbudowano kamienny most.


Park był miejscem wypoczynku pracowników kopalni jak również odbywały się tu okolicznościowe festyny organizowane przez Spółkę Bracką.
Park tętnił życiem do lat 40-tych XX w. Później, niewykorzystywany podupadł i zarósł. W latach 50 tych chętnie obozowali tu Cyganie.


Z pierwotnego drzewostanu zachowało się 10 szt. starodrzewia (200 letnich lip) - lipa drobnolistna. Bardzo przyjemne miejsce, czyściutkie, utrzymane.


(źródło: unesco.tarnowskiegory.pl, tablica UM)


poniedziałek, 18 czerwca 2018

Elewator węglowy - Tarnowskie Góry



Elewator węglowy w Tarnowskich Górach to konstrukcja żelbetonowa , jedna z czterech w Polsce. Podobny elewatory ustawiono w Gdyni, Krakowie i Warszawie. Został zakupiony w USA z firmy Ross and White Company i w całości przetransportowany do kraju po II Wojnie Światowej. Wieża służyła do obsługi parowozów, czyli nawadniania, nawęglania i odpopielania. Potrafiła w ciągu kilku minut kompleksowo obsłużyć parowóz. Urządzenie posiada zasobnik górny o pojemności 200-500 t węgla i całkowicie zmechanizowane zasilanie zasobnika, jak również podawanie węgla na parowozy.
PKP ma w planach wyburzenie tego obiektu.










poniedziałek, 22 stycznia 2018

Hałda popłuczkowa - Tarnowskie Góry

Czerwona hałda popłuczkowa znajdująca się w pobliżu ulicy Długiej w Tarnowskich Górach to efekt wieloletniej pracy Królewskiej Kopalni Fryderyk, która zajmowała się wydobyciem kruszców ołowiu, srebra i cynku. W 1806 roku rozpoczęto drążenie szybu Friedenschacht (Pokój), którego zagłębiono do 39 m. Przy szybie powstała pierwsza płuczka, która od 1808 r. zasilana była wodą właśnie z tego szybu dzięki 24 calowej maszynie parowej. Płuczkę gruntownie zmodernizowano w 1838 roku co związane było ze zwiększeniem wydobycia na obszarze bobrownickim i suchogórskim. Stała się Centralną Płuczką Królewskiej Kopalni Fryderyk, a materiał do niej z okolicznych szybów dostarczano wozami konnymi. Do płuczki przywożono rudy galmanu również z Rept i Stolarzowic. W 1838 roku pogłębiono szyb Pokój do 53 m.
Kiedy przedłużono Głęboką Sztolnię Fryderyk w pobliże płuczki zaczęto ją zasilać wodą ze sztolni.
Wydobywana ruda złączona była z dolomitem, gliną, iłami i ubogą rudą żelaza. Aby zaoszczędzić na kosztach przy kopalniach budowano płuczki dzięki którym na miejscu oddzielano od rudy niepożądane dodatki. Wydobyty materiał po posortowaniu rozbijano młotami lub w mechanicznych tłuczkarniach na drobniejsze kawałki, które następnie umieszczano w olbrzymich zbiornikach z wodą i wielokrotnie płukano. Ponieważ galman i galena są cięższe niż drobiny dolomitowej skały płonnej można było tym sposobem oddzielić rudę od skały, którą jako odpad składowano na hałdzie. Odpady z płuczki ładowano na wózki wywrotowe które następnie po ułożonym torowisku wciągano za pomocą kołowrotów na hałdę. Chodziło o to by nie zajmowała dużej powierzchni.
Z galeny pozyskiwano ołów, a z galmanu cynk. Największy rozwój kopalni miał miejsce w latach 1882-1887 kiedy to wydobywano do 30 tys. ton rudy. Wydajność zakładu wynosiła około 9,3 t urobku na godz. Ze 100 ton rudy uzyskiwano 7,5 tony surowca. Hałda znacząco zwiększyła swoja objętość w latach 1870-1920. Kolor hałdzie nadała skruszona skała dolomitowa z domieszką rudy żelaza.
W pobliżu hałdy ustawiona była drewniana dzwonnica, która w 1955 roku przeniesiono na Pl.Gwarków w Tarnowskich Górach. Pod hałda przechodzą dwa chodniki przekopu Heinitz.
Choć płuczkę zamknięto w 1912 roku, to jeszcze przez kilka lat była wykorzystywana przez prywatnych przedsiębiorców a na hałdę wysypywano odpad skalny. Usypano górę o powierzchni 1,5 kilometra kwadratowego i wysokości 17 metrów. W czasie II wojny światowej hałda tworzyła fragment niemieckiej linii obrony. Na zboczach hałdy zainstalowano 3 żelbetonowe Kochbunkry czyli indywidualnych stanowisk strzeleckich. 4 stanowisko strzeleckie ustawiono u podnóża od zachodu a 5 przy szybie Sophia.
Z czasem hałdę porosły rzadkie odmiany muraw galmanowych, którym nie przeszkadza duża zawartość metali ciężkich w glebie oraz mogą przetrwać przy niskiej zawartości składników pokarmowych. Na hałdzie możemy dziś spotkać sosnę zwyczajną, wiąz górski, jarzębinę, brzozę brodawkowatą.
Z punktu widokowego na hałdzie rozciąga się piękny widok na panoramę Tarnowskich Gór.

Od 2006 roku obszar hałdy jest Parkiem Kulturowym. W 2017 roku została wpisana na listę dziedzictwa UNESCO.  









Szyb "Sophia" znajdujący się w pobliżu hałdy a przy nim jeden z kochbunkrów. Poniżej na mapie widać położenie szybu.


Patoka - pałac

  Patoka to niewielka kolonia osadnicza między Sierakowem Śląskim a Ciasną, na północ za Lublińcem. Na początku XIX w. właścicielem terenów...